Czy wiesz jakie są Twoje priorytety? Są takie momenty w życiu, kiedy musimy zdecydować o jakiejś zmianie. Codziennie podejmujemy wiele różnych decyzji, ale od czasu do czasu musimy zdecydować o czymś na tyle zmieniającym naszą rzeczywistość, że obawiamy się skutków decyzji. Wtedy decyzja wydaje się trudna.
Zawsze podejmuje się decyzje w oparciu o informacje. Są czynniki, o których wiemy i są te, które pozostają ukryte na wiele miesięcy po podjęciu decyzji. Jeśli np. chcesz zmienić pracę i wiesz, że zarobki będą lepsze, będziesz miał lepszy dojazd i bardziej dogodne godziny pracy, to na pewno są tam rzeczy, o których nie wiesz. Możesz nie wiedzieć, jaka atmosfera panuje w nowej firmie, może ktoś koło Ciebie będzie mlaskał jak świnia albo będziesz się martwił o samochód pozostawiony na parkingu w podejrzanym miejscu. Napisz w komentarzu, co jeszcze może się okazać.
Takich rzeczy nie możemy przeanalizować przed podjęciem decyzji, ale istnieje pole informacyjne, które wszystko „wie” i to jest Twoja własna podświadomość. Od dawna wiadomo, że podświadomość wie o wiele więcej, niż świadomy umysł. Niby to zagadnienie z zakresu duchowości, czegoś bardzo płynnego, a potrafi z matematyczną dokładnością określić, jaki czynnik ma największy wpływ na nasze życie i dać odczucie, które pozwala nam podjąć dobrą decyzję.
Jak się dostać do priorytetów z podświadomości
Pytanie do podświadomości wygląda na proste rozwiązanie. Po prostu pytamy kogoś, kto wie lepiej. Tylko, że podświadomość nie prowadzi biura interesanta. Trzeba się do niech dostać w specjalnym sposób. Są do tego sprawdzone metody, które opiszę krótko poniżej.
Metoda „rzutu monetą”
Weź monetę, przypisz stronom dwie opcje decyzji. Rzuć. Zanim zobaczysz wynik, zwróć uwagę, co poczułeś w ułamku sekundy, gdy moneta była w powietrzu: rozczarowanie czy ulgę? To emocjonalne „przeciek” pokazuje, czego naprawdę chcesz, niezależnie od wyniku rzutu.
Pisanie strumienia świadomości (morning pages)
Zaraz po przebudzeniu, zanim umysł się obudzi i zacznie analizować rzeczywistość, pisz odręcznie przez 10-15 minut bez przerywania i bez poprawiania. Napisz na górze pytanie dotyczące decyzji i po prostu pisz, co przyjdzie do głowy. Mogą to być nawet bzdury, daj się ponieść słowom. Często odpowiedź wyłania się w połowie strony.
Wizualizacja obu scenariuszy w ciele
Usiądź spokojnie, zamknij oczy. Wyobraź sobie bardzo konkretnie, że decyzja A już zapadła i minął miesiąc. Następnie zwróć uwagę na odczucia w swoim ciele (ściśnięty żołądek? lekkość w klatce piersiowej?). Potem zrób to samo dla opcji B. Ciało reaguje szybciej i uczciwiej niż myśli.
Sen na to (dosłownie)
Przed snem sformułuj pytanie bardzo konkretnie i zapisz je. Powiedz sobie, że chcesz się obudzić z odpowiedzią. Mózg podczas snu REM łączy informacje w sposób, do którego świadomość nie ma dostępu na jawie. Trzymaj notatnik przy łóżku, a po przebudzeniu zapisz swoje pierwsze myśli. Mogą pokazywać Ci oczywiste rozwiązania, ale częściej będą to zupełnie bezsensowne historie. Dlatego warto je zapisać, bo czytając je później, możesz dojść do wniosku, że w całości nabierają one sensu i w sposób prawie oczywisty odnoszą się do Twojej sytuacji i pokazują Twoje prawdziwe priorytety.
Spacer bez telefonu
Dla mnie jest to metoda dziwaczna, bo po co ktoś miałby spacerować z telefonem. Podobno ludzie tak robią. To tak, jakby stwierdzić, że od teraz masz jeść ustami, tzn. jamą ustną. Tak właśnie robimy.
Chodzenie w rytmicznym, powtarzalnym ruchu (bez bodźców z telefonu) obniża aktywność kory przedczołowej, odpowiedzialnej za nadmierną analizę i otwiera przestrzeń na skojarzenia z głębszych warstw.
Jeśli pozwolisz sobie na taki relaks dla umysłu i ciała jednocześnie, nie próbuj myśleć o rozwiązaniach dla swoich decyzji. One same do Ciebie przyjdą i pokażą Ci Twoje priorytety. Możliwe, że to nie będzie w trakcie Twojego spaceru. Może tak się zdarzyć w dowolnej chwili, kiedy nie będziesz w ogóle o to pytał. Szczególnie wtedy, kiedy sobie odpuścisz myślenie o priorytetach i same Ci się pokażą.
Pytanie „co bym doradził przyjacielowi?”
Ta metoda ma podobno swoją nazwę, której nie pamiętam. Jeśli wiesz, napisz o tym w komentarzu. Będę wdzięczna za świeże info. Sama usłyszałam o tym wczoraj, że zastosował to psycholog dla mojego rozmówcy.
Dlaczego to działa lepiej, niż własna perspektywa? Czasem podświadomość łatwiej się odzywa, gdy zdejmiemy z siebie presję w postaci obowiązku decyzyjnego. Przestajesz myśleć: „muszę zdecydować” i spoglądasz na priorytety z dystansu, jakbyś doradzał komuś innemu. Ograniczasz wtedy swoje zaangażowanie emocjonalne i wewnętrzne nieuzasadnione blokady.
Combo pracy z podświadomością
Jeśli masz do podjęcia bardzo ważną decyzję, która musi być oparta na Twoich priorytetach, zastosuj połączenie różnych metod pracy z podświadomością. To jest mądre połączenie: spacer wyciszający, potem pytanie przed snem, rano ekspresywne pisanie. To właściwie trzy fazy tego samego procesu:
– rozluźnienie
– zasianie pytania
– zbiór odpowiedzi.
Przy decyzjach wymagających wyboru wśród wielu opcji, warto to jednak trochę zmodyfikować, bo intuicja słabo radzi sobie z wyborem „jeden z dwunastu”. Zbyt wiele możliwości naraz rozmywa sygnał. Lepiej działa redukcja stopniowa. Spróbuj wtedy najpierw wyeliminować te opcje, które mają najmniejsze prawdopodobieństwo pozytywnej realizacji. Ewentualnie możesz swoje opcje pogrupować, aby nakierować swoją decyzję na jedną z grup opcji. Następnie Twoja podświadomość wybierze dla Ciebie drogę, o której możesz również pomyśleć, że nie jest dla Ciebie odpowiednia.
Priorytety są ponadczasowe
Jeśli w dalszym ciągu nie jesteś pewny, jaką decyzję podjąć, nie podejmuj jej. Daj sobie więcej czasu, ale nie przeciągaj tego w nieskończoność. Wyznacz sobie datę na podjęcie decyzji i bądź przekonany, że w tym dniu będziesz już miał pełny obraz Twojego wyboru i zobaczysz swoje priorytety. Tymczasem otwórz się na informacje i tunelowo myśl o swojej decyzji w każdej godzinie.